Skręcenie stawu skokowego w sporcie – poważna sprawa, czy drobnostka?

Skręcenie stawu skokowego w sporcie – poważna sprawa, czy drobnostka?

Skręcenie stawu skokowego, to jedna z najczęstszych kontuzji w sporcie, zarówno amatorskim, jak i zawodowym. Najbardziej podatni na ten uraz są sportowcy z następujących dziedzin sportu: piłka nożna, siatkówka, koszykówka, piłka ręczna, tenis, lekkoatletyka, rugby, hokej na trawie oraz unihokej i inne sporty konkatowe, oraz sporty ekstremalne (które zwykle lubią być dość kontuzjogenne).

Pozostałe sporty, takie jak: hokej na lodzie, narciarstwo alpejskie, lub snowboarding, poprzez fakt, iż staw skokowy podczas ich wykonywania zabezpieczony jest odpowiednio przez np. łyżwy hokejowe, lub but narciarski, bądź snowboardowy, narażają zawodników na opisywany uraz w znacznie mniejszym stopniu, jednakże nie można wykluczyć możliwości jego wystąpienia. Ponieważ do wspomnianego urazu może dojść w bardzo różnych i często niespodziewanych sytuacjach.

Warto również nadmienić, iż bardzo często do urazów stawu skokowego dochodzi u osób, które okazjonalnie w ramach rekreacji podejmują różnorakie formy aktywności fizycznej. Jako fizjoterapeuci popieramy takie pomysły ze wszystkich sił, jednakże chcemy tylko zwrócić uwagę na fakt tego jak istotna jest odpowiednia rozgrzewka, oraz zadbanie o właściwą elastyczność tkanek miękkich poprzez np. streching. Jednakże na poruszenie tego tematu przyjdzie jeszcze czas, przy okazji innego artykułu. Dzisiaj skupmy się na sporcie.

Na początek trochę anatomii i biomechaniki.


Staw skokowy jest jednym z najbardziej obciążonych stawów organizmu, ponieważ przyjmuje na siebie ciężar całego ciała. O ile ruchomość w płaszczyźnie strzałkowej (zgięcie grzbietowe i podeszwowe), jest stosunkowo bezpieczna, ponieważ prowadzona jest przez samą budowę kości skokowych tworzących staw, oraz ograniczana przez możliwości funkcjonalne mięśni, ścięgien, więzadeł i torebki stawowej, czyli silne struktury. O tyle ruchomość w płaszczyźnie czołowej (supinacja i pronacja – czyli nawracanie i odwracanie), funkcjonalnie stosunkowo niewielka ograniczana jest głównie przez struktury znacznie słabsze, czyli więzadła i torebkę stawową.  Co za tym idzie, w płaszczyźnie tej łatwiej o przekroczenie granic ruchomości prawidłowej i spowodowanie podkręcenia, lub skręcenia stawu skokowego.

Wróćmy jednak jeszcze na chwilkę do ruchomości w płaszczyźnie strzałkowej, możliwa jest ona głównie dzięki mięśniom: trójgłowemu łydki, oraz piszczelowemu przedniemu i strzałkowemu przedniemu. Są to mięśnie silne, zwłaszcza mięsień trójgłowy wraz ze ścięgnem Achillesa. Oczywiście zdarzają się również urazy tego mięśnia i ścięgna Achillesa, jednak więcej informacji na ten temat znajdą Państwo w odpowiednim artykule.

Przechodząc do interesującej nas ruchomości w płaszczyźnie czołowej, fizjologiczna budowa stawu skokowego, w tym elastyczność poszczególnych jego struktur dopuszcza pewną ruchomość we wspomnianej płaszczyźnie. W pewnym stopniu jest ona prawidłowa, jednak, zwłaszcza w trakcie podejmowania znacznej aktywności fizycznej, bardzo łatwo o przekroczenie jej fizjologicznych granic. Wskutek czego często dochodzi do naciągnięcia, naderwania, lub zerwania struktur ochraniających staw skokowy.

Aby dobrze zrozumieć mechanizm urazu, należy najpierw powiedzieć kilka słów na temat budowy samego stawu i struktur ochraniających go, oraz mechanizmu i funkcjonowania.

Powszechnie przyjęło się sformułowanie „skręcenie kostki”, czym jednak jest ta „kostka”?

Otóż, na tzw. kostkę składają się staw skokowy górny (inaczej zwany stawem skokowo-goleniowym) i to w jego obrębie najczęściej dochodzi do uszkodzeń, oraz staw skokowy dolny (czyli staw skokowo-piętowy). Ponadto kość skokowa posiada połączenia stawowo-więzadłowe z kośćmi śródstopia, jednakże nie mają one dużego znaczenia w mechanizmie omawianego urazu.

Jeśli chodzi o aparat więzadłowy, od strony kostki bocznej (zewnętrznej). Najważniejszym więzadłem stabilizującym staw skokowo-goleniowy jest więzadło skokowo-strzałkowe przednie (ATFL), w funkcji wspomaga je również więzadło skokowo-strzałkowe tylne (PTFL). Ponadto znaczącą rolę odgrywa także więzadło piętowo-strzałkowe (CFL), które zabezpiecza oba stawy skokowe od strony zewnętrznej.

 

Od strony kostki przyśrodkowej (wewnętrznej) staw skokowy ochraniany jest przez szerokie więzadło trójgraniaste, które dzieli się na 3 pomniejsze pasma. Jest to więzadło stosunkowo silne, jednakże przy obciążeniu jakiemu podlega staw skokowy i ono często ulega uszkodzeniom.

Przechodząc do mechanizmu urazów. Najczęściej dochodzi do urazu bocznego przedziału stawu skokowego, jego mechanizm polega na zadziałaniu siły w kierunku bocznym, która powoduje zależnie od jej wielkości chwilowe oddalenie od siebie powierzchni stawowych i przekroczenie fizjologicznych możliwości przyjmowania obciążeń przez tkanki miękkie. Co bardzo często prowadzi do ich uszkodzenia.

Mówiąc nieco bardziej obrazowo, jest to mechanizm, w którym stopa „podgina się” do wewnątrz a kostka boczna „ucieka” na bok. Jest to jednocześnie jeden z najczęstszych urazów w obrębie stawu skokowego.

Analogicznie wygląda uraz przyśrodkowego przedziału stawu, z tym, że tutaj siła działa w kierunku przyśrodkowym tj. do wewnątrz, stopa „podgina się” pod spód, a kostka przyśrodkowa „ucieka” do wewnątrz. Do takiego mechanizmu urazu dochodzi rzadziej niż, do wcześniej opisanego, jednak jest to wciąż stosunkowo częsty wypadek.

Zdarza się również, że do mechanizmu urazu dołącza się również składowa rotacyjna. Dzieje się tak, gdy oprócz niefizjologicznego wygięcia stawu skokowego, dochodzi również do rotacji osi goleni względem stopy. W takiej sytuacji może również dojść do uszkodzenia więzadeł łączących kości goleni w okolicy ich nasady dalszej. Są to więzadła piszczelowo-strzałkowe przednie i tylne.

>>>> Wielkość uszkodzeń zależy przede wszystkim od siły jaka zadziałała na staw. Zdarzają się sytuacje, w których dochodzi jedynie do podkręcenia stawu, bez uszkodzeń aparatu więzadłowego. W takiej sytuacji występuje ból w okolicy stawu, może się zdarzyć niewielki obrzęk, jednakże nie jest to ciężki uraz i okres przerwy w treningach wynosi do 7 dni. Oczywiście wszystko zależy od indywidualnych cech pacjenta. Jednakże, zaleca się stosunkowo szybki powrót do aktywności fizycznej (treningów). W momencie występowania bólu i niepewności przy wznawianiu treningów, można zastosować np. taping sztywny, aby zabezpieczyć staw, lub Kinesiology Taping w celu wspomagania funkcji stabilizacyjnej aparatu mięśniowo-więzadłowego.

W przypadku urazów większego stopnia takich jak skręcenia lub zwichnięcia stawu skokowego, dochodzi do uszkodzenia więzadeł po stronie przeciwnej do kierunku siły wywołującej uraz, a często również do naderwania lub pęknięcia torebki stawowej. W przypadku urazów naprawdę silnych zdarzają się także uszkodzenia pozostałych więzadeł okalających staw oraz ścięgna Achillesa.

>>>> Urazy można podzielić według rozległości uszkodzenia:

-I stopień – naciągnięcie

-II stopień – naderwanie

-III stopień – zerwanie więzadeł otaczających staw skokowy z uszkodzeniem torebki stawowej.

Należy nadmienić, iż w przypadku wszystkich kontuzji niezmiernie ważna jest diagnostyka, która powinna być wykonana jak najszybciej po wystąpieniu urazu, aby odpowiednio dopasować program leczenia. W przypadku skręceń wykonanie zdjęcia RTG często nie przynosi oczekiwanych informacji, ponieważ w obrazie RTG w przypadku wspomnianego urazu zwykle nie zauważa się żadnych zmian. Najdokładniejsze informacje uzyskuje się wykonując badanie USG, w tym USG czynnościowe, które pozwala na zbadanie stanu aparatu torebkowo-więzadłowego także w trakcie wykonywania ruchów, ponieważ USG statyczne, zdarza się, iż nie daje odpowiedzi co do zakresu uszkodzeń więzadeł. Jedynym problemem przy ultrasonografii wydaje się być fakt, iż w przypadku znacznych uszkodzeń z rozerwaniem torebki stawowej, płyn stawowy często wydostaje się na zewnątrz i znacznie ogranicza widoczność więzadeł w obrazie USG. Istnieje jeszcze jedna metoda dobrej diagnostyki obrazowej tkanek miękkich jaką jest MRI czyli rezonans magnetyczny. Jest to metoda bardzo dobra, niestety, również kosztowna, jednakże są sytuacje, w których nie obejdzie się bez wykonania MRI.

Wracając do stopni urazów, w przypadku naciągnięcia nie dochodzi do przerwania ciągłości aparatu więzadłowego, występuje ból, często pojawia się obrzęk i uczucie niestabilności stawu.

Z kolei naderwanie oznacza, częściowe przerwanie ciągłości więzadeł, zazwyczaj bez uszkodzenia torebki stawowej. Oprócz bardziej nasilonych objawów bólowych i obrzęku, często dochodzi do zasinienia okolicy uszkodzonego stawu i ograniczenia ruchomości.

W III stopniu urazu stawu skokowego, dochodzi do poważnego uszkodzenia struktur aparatu torebkowo-więzadłowego. Bardzo częste jest całkowite zerwanie więzadła, lub więzadeł i przerwanie ciągłości torebki stawowej. Zdarzają się również zerwania awulsyjne więzadeł (awulsyjne, czyli zerwanie więzadła z oderwaniem fragmentu kości). Objawy są najbardziej nasilone – obrzęk, ból, zasinienie skóry, znaczne ograniczenie ruchomości – to wszystko powoduje, że aktywność fizyczna jest bardzo utrudniona, a często wręcz przez pewien czas niemożliwa.

Przejdźmy teraz do leczenia opisywanej kontuzji.

Leczenie skręceń stawu skokowego zależy od kilku czynników, m.in.: od wieku pacjenta, poziomu jego aktywności fizycznej, rozległości uszkodzeń, powtarzalności skręceń.

Bardzo ważne jest, aby w momencie wystąpienia urazu jak najszybciej zareagować. W przypadku urazów stawu skokowego bardzo często zdarza się, że pierwsze postępowanie kończy się na zimnym okładzie. Oczywiście jest to konieczne, ale nie tylko. Natychmiast po wystąpieniu urazu kończynę należy unieruchomić staw, np. przy użyciu elastycznego bandaża uciskowego, lub sztywnego opatrunku, unieść kończynę, oraz zastosować zimny opatrunek. Ponadto, w przypadku wystąpienia urazu w sporcie, np. podczas meczu, w pierwszym momencie zaleca się zastosowanie silnego opatrunku uciskowego powyżej stawu skokowego, nawet bez ściągania obuwia. Dopiero po uniesieniu kończyny i wykonaniu pełniejszego opatrunku uciskowego można ściągnąć obuwie.

Należy zwrócić uwagę, aby bez potrzeby nie opuszczać kończyny i nie rozluźniać opatrunku, ponieważ  na 99% w takiej sytuacji dojdzie do wysięku wewnątrz- i okołostawowego. Z kolei odpowiednio zastosowany opatrunek uciskowy pozwala bardzo często uniknąć obrzęku i pozwala na dużo szybszą powrót do sprawności, ponieważ daję się uniknąć okresu wchłaniania się wysięku.

>>>> Kolejnym okresem w leczeniu są następujące po kontuzji godziny. W ciągu pierwszych godzin po urazie stosuje się zasadę RICE, tj. Rest (z angielskiego odpoczynek, unieruchomienie), Ice (lód – chłodzenie), Compression (ucisk), Elevation (uniesienie chorej kończyny).

W tym momencie najczęściej powinna zostać przeprowadzona diagnostyka, aby możliwe było zaplanowanie dalszego leczenia.

>>>> Chcielibyśmy w tym miejscu podzielić się z Państwem pewnymi przemyśleniami. Generalnie w dziedzinie ortopedii i traumatologii, często przyjęło się leczenie na zasadzie okresów terapii. Dosłownie oznacza  to iż, przyjmuje się pewne okresy podczas terapii, według których stosuje się określone sposoby leczenia. Zalecenia co do sposobu terapii niektórych urazów wyglądają zwykle w ten sposób: W 1 tygodniu, ograniczona aktywność fizyczna + odciążanie kończyny. 2-3 tydzień ćwiczenia bierne i izometryczne. 4 tydzień ćwiczenia czynne itd… Osobiście bardzo nie lubimy takiego układania planu terapii. O ile przy normalnej sporadycznej aktywności fizycznej nie ma to tak dużego znaczenia, ponieważ zwykle można sobie pozwolić na spokojne dłuższe przeprowadzenie leczenia i regeneracji. O tyle w przypadku zawodników, bądź zawodniczek, znacznym problemem może być każdy opuszczony dzień treningu, a w przypadku rozgrywek istotnego szczebla ważna jest możliwość wzięcia udziału w każdych zawodach.

Dlatego też plan leczenia należy dostosowywać biorąc pod uwagę przede wszystkim zakres uszkodzeń, indywidualne możliwości sportowca, szybkość regeneracji i odbudowy tkanek, możliwe obciążenia treningowe i odczucia samego zawodnika.

>>>> Bardzo często zdarza się tak, że w przypadku sportowców, możliwe jest wprowadzenie pewnych elementów leczenia, już w pozornie bardzo wczesnym okresie. Ma to duże znaczenie w przypadku chęci uniknięcia regresji w treningu, oraz spadku wydolności mięśni i całego organizmu. Ponadto zauważa się, iż sportowcy u których szybko rozpoczęto leczenie, szybciej wracają do sprawności, nie tracą znacznie wydolności i łatwiej odzyskują funkcje stabilizacyjne stawu skokowego.

Oczywiście w początkowym okresie po wystąpieniu urazu zaleca się odciążanie i zabezpieczanie uszkodzonego stawu. Jednak już po paru dniach 2-3 zaleca się podjęcie próby stopniowego obciążenia stawu (oczywiście nie 100%, a około 25% - 30%) oraz wywoływanie napięcia izometrycznego mięśni.

Istotne jest aby fizjoterapeuta prowadzący terapię codziennie sprawdzał możliwości obciążenia stawu podczas ćwiczeń. Najlepszą sytuacją jest moment, w którym lekarz sportowy razem z fizjoterapeutą na bieżąco mają możliwość kontroli stanu uszkodzonych tkanek i wspólnie na podstawie badań obrazowych i badania fizykalnego ustalają aktualne zalecane obciążenie treningowe.

Wbrew pozorom istnieje bardzo dużo możliwości ćwiczeń, w odciążeniu i dopasowywania żądanego obciążenia stawu przy zachowaniu skurczu izometrycznego, także w pozycji siedzącej i leżącej. Konkretne przykłady pojawią się w przyszłości w naszych artykułach.

W sytuacji stwierdzenia, iż następuje regeneracja tkanek, powoli zmniejsza się bolesność w trakcie ruchów stawu i odczucia zawodnika potwierdzają lepsze samopoczucie, można stopniowo zwiększać obciążenia treningowe.

Celowo nie podajemy konkretnego momentu w leczeniu, kiedy należy wprowadzić kolejne ćwiczenia, ponieważ jak zostało to wcześniej opisane, jest to zależne od wielu indywidualnych czynników. Decyzja powinna należeć do duetu fizjoterapeuty i lekarza.

Kolejnym krokiem w terapii jest odpowiednio wprowadzenie ćwiczeń wspomaganych, ćwiczeń w odciążeniu, w odciążeniu z obciążeniem, ćwiczeń czynnych, oraz czynnych z obciążeniem. Ponadto w momencie wprowadzania ćwiczeń czynnych, równocześnie wprowadza się również ćwiczenia, marszowe, oraz biegowe. W ostatniej fazie rekonwalescencji wprowadza się ćwiczenia biegowe ze zmianą kierunku, sprinty ze startu zatrzymanego, oraz hamowanie z biegu. Jest to również dobry moment na wprowadzenie ćwiczeń kształtujących refleks biegowy. Z chwilą wprowadzenia ćwiczeń biegowych, zalecane jest podjęcie próby stopniowego powrotu do normalnego cyklu treningowego. Aczkolwiek, nawet w przypadku powrotu do treningów, bardzo ważne jest kontynuowanie ćwiczeń kierunkowanych na leczenie przebytego urazu, aby nie zaniedbać i odbudować pełną wydolność aparatu torebkowo-więzadłowego.

>>>> Bardzo ważną kwestią jest sprawa ćwiczeń stabilizacyjnych, dlatego też poświęcamy im osobny akapit. Otóż ćwiczenia stabilizacyjne, czyli na miękkim podłożu (np.mata), oraz na niestabilnym podłożu (np. beret), lub ćwiczenia na piłce gimnastycznej, w tym wszelkiego rodzaju naciskanie na piłkę, należy wprowadzić jak najszybciej. Wbrew pozorom ćwiczenia te można wprowadzić już w trakcie ćwiczeń w odciążeniu, oczywiście odpowiednio dobierając pozycję wyjściową i stopień obciążenia kończyny. Bardzo istotne jest wprowadzenie ćwiczeń stabilizacyjnych jak najszybciej, i kontynuowanie ich przez cały okres terapii. Ponadto bardzo dobrym pomysłem jest wprowadzenie ćwiczeń równoważnych i stabilizacyjnych do normalnego, stałego cyklu treningowego. Więzadła stawu skokowego, wraz z torebką stawową, tak jak aparat torebkowo-więzadłowy, każdego innego stawu jest jednym z głównych narzędzi propriocepcji, czyli czucia głębokiego. Czucie głębokie jest kluczowe dla prawidłowej stabilizacji stawu, a co za tym idzie, dla odpowiedniej stabilności i równowagi całego układu ruchu. Ponieważ jak wynika  z teorii łańcuchów kinetycznych, wystarczy jeden niestabilny staw, aby zaburzyć prawidłową stabilność pozostałych połączeń stawowych. Stąd tak istotna rola więzadeł i torebki stawowej. W tych strukturach znajduje się największa liczba proprioceptorów odpowiedzialnych za czucie głębokie. Dlatego też w przypadku uszkodzeń więzadłowych najbardziej upośledzana jest funkcja czucia głębokiego, a co za tym idzie zdolności stabilizowania stawu. Jest to doskonałe uzasadnienie istotności ćwiczeń równoważnych i stabilizacyjnych, które należy wprowadzić do terapii jak najszybciej, aby regenerującym się strukturom jak najszybciej przywrócić utraconą funkcję. Jest to kluczowa kwestia w rehabilitacji po urazie stawu skokowego, dlatego należy zwrócić szczególną uwagę na kształtowaniu stabilności stawu, poprzez wprowadzenie wspomnianych ćwiczeń i uwzględnienie treningu proprioceptywnego w programie terapii.

WAŻNE!!!!!!

>>>> Każdy przypadek jest inny dlatego też zaleconych przez nas działań nie należy za wszelką cenę starać się wprowadzać do leczenia każdego urazu stawu skokowego. Dla każdej osoby program leczenia MUSI zostać dostosowany indywidualnie przez fizjoterapeutę i lekarza sportowego. Nie należy też forsować obciążeń treningowych od początku terapii, gdyż każdy uraz jest inny, każde uszkodzenie jest inne, możliwości regeneracyjne każdego sportowca są inne, a tkanki miękkie uszkodzone w czasie kontuzji stawu skokowego, potrzebują również „spokoju” i pewnego czasu na prawidłową regenerację i odbudowę uszkodzonych struktur. Potrzebny jest w równym stopniu odpowiednio dopasowany trening, jak i czas odpoczynku i dla tkanek okołostawowych.

Jeszcze raz przypominamy, nie należy „na siłę” skracać okresu rekonwalescencji. W tym miejscu niezwykle kluczową staje się rola fizjoterapeuty. Zdarzają się sytuacje, w których istnieje nacisk na konkretnego zawodnika, aby wrócił jak najszybciej do gry, ponieważ np. rozgrywki wkraczają w decydującą fazę, jednakże tutaj najważniejsza jest rola fizjoterapeuty, aby w odpowiednim momencie potrafił powiedzieć „NIE” lub „TAK” i wyrazić zgodę na powrót sportowca do treningów. Fizjoterapeuta jest swego rodzaju łącznikiem, ponieważ powinien wziąć pod uwagę wiele czynników tj. aktualny stan uszkodzonych tkanek, aktualny etap terapii, możliwe obciążenia treningowe, oraz odczucia i uwagi samego zawodnika, a następnie przedyskutować całą sprawę ze sztabem szkoleniowym, aby dojść do konsensusu i podjąć decyzję bezpieczną dla sportowca i właściwą dla jego kariery sportowej.

>>>> Na koniec chcielibyśmy odpowiedzieć na pytanie postawione w tytule niniejszego felietonu.

Czy uraz stawu skokowego, jest kontuzją poważną, czy też czymś mało istotnym?

Warto zacząć od tego, iż jest to kontuzja bardzo często bagatelizowana, często słyszy się, zwłaszcza od sportowców bardzo ambitnych, którzy nie chce odpuścić nawet jednego dnia treningowego stwierdzenia typu:

- „Eeee… tam, nic się nie stało rozchodzi się!”

Lub

- „Oj tam, oj tam… nogi mi nie urwało… rozbiegam to!”.

W istocie, zdarzają się przypadki, w których uraz jest na tyle znikomy (np. delikatne naciągnięcie struktur okołostawowych), że faktycznie nie należy popadać w hipochondrię i wystarczy mocniej zawiązać obuwie, a uraz faktycznie uda się delikatnie rozbiegać i utrzymać wydolność tkanek stabilizujących staw. Aczkolwiek sportowcowi, który w trakcie zawodów, lub nawet treningu „naładowany” jest endorfinami i adrenaliną, często ciężko jest realnie ocenić ból, stopień dyskomfortu i dysfunkcji stawu. Dlatego też każdy, nawet z pozoru niegroźny uraz powinien zostać zgłoszony i przeanalizowany przez fizjoterapeutę, przynajmniej za pomocą szybkiego badania fizykalnego. Warto nadmienić, iż nieraz wystarczy zastosowanie np. stabilizacji stawu za pomocą tapingu sztynego, nie mówiąc już o stabilizatorach mechanicznych, aby móc od razu wrócić do treningu i jedynie wspomóc regenerację za pomocą ćwiczeń stabilizacyjnych. Będąc przy temacie tapingu i stabilizatorów, wspomnimy tylko, iż są one niezwykle użyteczne przy powrocie do zdrowia po poważniejszych kontuzjach stawu skokowego. Pozwalają one na zwiększanie obciążeń i szybszy powrót do cyklu treningowego, przy jednoczesnym zachowaniu bezpiecznie ustabilizowanego stawu.

>>>> Bardzo istotny jest fakt, iż terapia powinna być przeprowadzona bardzo sumiennie od samego początku, do końca leczenia urazu, gdyż nawet małe zaniedbania, które często zdarzają się pod koniec rehabilitacji (ponieważ wydaje się, że już wszystko jest dobrze z więzadłami), mogą mieć bardzo nieprzyjemne następstwa, w postaci zmniejszonej wytrzymałości tkanek okalających staw. A co za tym idzie, może dojść do kolejnych, tym razem groźniejszych kontuzji połączenia stawowego. Powtarzające się zaniedbania, niezwykle często prowadzą do zwiększonej podatności na urazy i w konsekwencji, do niestabilności stawu skokowego.

Taka niestabilność często bagatelizowana jest przez sportowców, ponieważ częściowo pozwala na większą tolerancję ruchów patologicznych, w obrębie stawu i nie odczuwają oni skutków podkręcenia stawu, w sytuacji w której normalnie doszłoby do skręcenia lub podwichnięcia z uszkodzeniem aparatu więzadłowego. Należy jednak pamiętać, iż każde patologiczne przekroczenie granic ruchomości nie pozostaje bez śladu. Każde przerwanie ciągłości więzadeł i ich ponowne zrośnięcie się pozostawia na nich nierozciągliwą bliznę. Kilka takich blizn i więzadło może znacznie utracić swoją funkcję, lub nawet ulec całkowitemu przerwaniu. Identycznie sprawa wygląda w przypadku torebki stawowej, na której każdy uraz również pozostawia ślad w postaci blizny. Jednak stałe rozerwanie torebki, lub oderwanie jej od powierzchni okołostawowych, powoduje wydostanie się mazi stawowej, poza obręb stawu, a także bardzo znaczne zahamowanie jej produkcji, gdyż maź stawowa wytwarzana jest przez torebkę stawową. A staw bez mazi działa jak silnik bez oleju, czyli błyskawicznie uszkadzane są jego powierzchnie pokryte chrząstką stawową.

Warto wspomnieć, iż na dzień dzisiejszy nie istnieje skuteczna i bezinwazyjna metoda rekonstrukcji chrząstki stawowej. Co się dotyczy metod inwazyjnych. Właśnie w przypadku przewlekłej niestabilności stawu, lub bardzo poważnego urazu III stopnia z przerwaniem ciągłości tkanek miękkich stosuje się leczenie operacyjne. Oprócz tego, do leczenia chirurgicznego kwalifikuje się także uszkodzenie III stopnia z zerwaniem awulsyjnym więzadeł (awulsyjne, czyli zerwanie więzadła z oderwaniem fragmentu kości). Warto pamiętać, że KAŻDA kontuzja stawowa może powodować uszkodzenia powierzchni chrząstki stawowej.

>>>> Zatem bezdyskusyjną kwestią jest konieczność zbadania każdej zaistniałej kontuzji stawu skokowego, która może wzbudzać wątpliwości, co do jej zakresu, stopnia uszkodzenia tkanek i wielkości zaburzenia funkcji stabilizacyjnej, przez wykfalifikowanego fizjoterapeutę. W przypadku stwierdzenia istotnej nieprawidłowości, kolejnym krokiem powinna być wcześniej opisana, szczegółowa diagnostyka i utworzenie schematu leczenia, który może być modyfikowany w trakcie terapii, w zależności od osiąganych rezultatów.

Uważamy zatem, iż kontuzja stawu skokowego nie jest „błachostką”, a urazem, którym zwłaszcza w sporcie powinien zająć się fizjoterapeuta.

W razie jakichkolwiek pytań serdecznie zapraszamy do kontaktu z nami!

Wszelkie wątpliwości postaramy się rozwiać. A jako, że jesteśmy również fizjoterapeutami sportowymi postaramy się wspomóc Państwa radą w razie pytań w trakcie rehabilitacji pourazowej.